Któremi mam złorzeczyć okrucieństwu twemu,
Składane, zapomniane, po milijon razy...
Ale gdy ciebie ujrzę, nie pojmuję, czemu
Znowu jestem spokojny, zimniejszy nad głazy,
Aby goreć na nowo — milczeć po dawnemu.
Przypisy:
1. Mówię z sobą, z drugimi plączę się w rozmowie — sonet ten powstał najprawdopodobniej nie w Odessie, ale w okresie wileńsko-kowieńskim, kiedy Mickiewicz odnowił znajomość z Marylą, wówczas już nie Wereszczakówną a Putkamerową. [przypis edytorski]