A żem dostatnia i młoda,

Zbiegło się zewsząd zalotników wiele,

Posag wabił i uroda.

«Mnóztwo12 ich marnej pochlebiało dumie,

I to mi było do smaku,

Że kiedy w licznym kłaniano się tłumie,

Tłumem gardziłam bez braku13.

«Przybył i Józio; dwudziestą miał wiosnę,

Młody, cnotliwy, nieśmiały:

Obce dla niego wyrazy miłosne,