Szyjka jak u osy wąska,

Nosik28 orła, bródka kozła,

A z jednej go strony końska,

Z drugiej kurza łapka wiozła;

Pogląda okiem wołowem,

Skrzydła na kształt młyńskich wioseł...

Był to diabeł jednym słowem,

Był to Miefistofel poseł.

Jeszcze Tukaj nie mógł wiedzieć,

Czy żegnać, czy prosić siedzieć,