W imionniku C. S.1
Zaczyna się werbunek, widzę z dala: goni
Ogromna ciżba pieszych, hułanów2, huzarów:
Niosąc imiona na kształt rozwitych sztandarów,
Chcą w albomie3 założyć obóz różnej broni.
Stanie się — będę wtenczas siwym bohaterem
I z żalem rozmyślając o mych lat poranku,
Opowiem towarzyszom, że na prawym flanku4
Jam w tej armii pierwszym był grenadyjerem5.
St. Petersburg, 1829