Z Petrarki1

Senuccio i vo’che sappi2.

Chcecie wiedzieć, co cierpię, rówiennicy moi?

Odmaluję najwierniej, ile pióro zdoła.

Mary ja dotąd pośród pamiątek kościoła

Myślą gonię, i duch mój o przeszłości roi.

Tu zwykła igrać, ówdzie zamyślona stoi,

Tam z niechęcią twarz kryła, tu mię okiem woła,

Tu gniewna, tam posępna, tu znowu wesoła,

Tu swe lica w łagodność, tu w powagę stroi.