Zaloty
Póki córeczki opiewałem wdzięki:
Mamunia słucha, stryj czyta;
Lecz skorom westchnął do serca i ręki1:
Ja słucham, cały dom pyta.
Mama o wioskach i o duszach2 gada,
Pan stryj o rangach3, dochodach;
A pokojowa służącego bada,
O mych w kochaniu przygodach.
Mamo, stryjaszku! Jednę4 tylko duszę