ogląda po sto razy najgłupsze przedstawienia

wącha wszystkie perfumy wdycha wszystkie smrody

zażerając się tortem cierpi zgony i porody

Trudno się Panu Bogu arcydziełem wzruszyć

gdy jednocześnie widzi wszystkie brudne uszy

Wszechmocny — a nic nie poradzi na koszmar Wszechobecności

nie miejmy Mu więc za złe tych paru nieuprzejmości