*** (Uwaga!)

Uwaga! Już za dziesięć pierwsza (a więc jednak przed)

zdecydowałem się zejść na dół, z pustymi rękami,

niezbyt pewny, czy robię dobrze, niezbyt pewny,

co właściwie robię. Więc kiedy tam zajrzałem

i było zupełnie ciemno, zacząłem natychmiast

(żeby mnie nie wciągnęło) udawać że być może

jestem kimś innym i chodzi mi o coś zupełnie

innego; przed sobą samym, bo znajome głosy

wciąż jeszcze należały do nieznajomych oczu