odbite w politurze którą lśniły meble
tłumiąc we mnie potrzebę wszelkiego pragnienia
tymczasem zatęskniłem do czystości swojego pragnienia
które kombinezonem ochronnym było mi w podróży
a teraz opadło ze mnie na smutne skonsternowane meble
podczas gdy ja zacząłem obmyślać nową podróż nową przyszłość
znów wierząc że pragnienie jest trutką na wszystko
co jak wszy z brudu lęgnie się z nazbyt pielęgnowanej czystości
i choć brudna jest przyszłość wszelakiej czystości
czyste staje się wszystko pod szczotką pragnienia