Język
Tak, bardzo lubię trzymać stopy na maszynie do pisania.
Nieważne jak to robię, nie chce mi się wam teraz wyjaśniać;
miękki dotyk tych wszystkich małych klawiszy koi
mój zawieszony na drugim końcu ciała umysł — coś jak stukot
kołowrotka, który przywracał jaki taki porządek w mózgu
— fikcyjnej zresztą — Małgorzaty. No tak, mogę być tylko
Faustem, ale to może później. Więc ty nogami piszesz
te swoje wiersze? Tak, piszę je nogami. Piszę je
dupą. Moja dupa to wielka artystka, jak mawiała