KANIKUŁA
ściskając go
O tak! Z poświęceniem, to prawda! Prowadząc konia przez całe miasto, zdjąłeś pan swoją pąsową krawatkę, ażeby go nie spłoszyć.
czule
Pan dla mnie szedłeś bez krawatki wobec tylu kobiet! Bez krawatki!...
ściska go
DIONIZY
Robiłem to w pewnych zamiarach... I tak...
KANIKUŁA
przerywa mu uściskami i patrząc z rozczuleniem na niego, mówi na stronie