a praca — strasznie nuży.
Uwielbia, kiedy pada —
w kałuży wtedy siada,
rozpiera się wygodnie
i moknie trzy tygodnie.
Deszcz kapie mu po nosie...
wygląda niczym prosię!
Gdy wszystko ma już brudne,
to wzdycha: — Och, jak cudnie!
A kiedy lać przestanie,