— Dłużej tego nie wytrzymam!

A zajączek?

Kic, kic, kic...

(żale świerszcza ma za nic)

i w ogródku już swawoli

— wreszcie naje się do woli!

Chrup, chrup, chrup!

Chrup, chrup, chrup!!!

Gwałtu! Rety!

Skąd ten huk!?