jest też sposób, w jaki chodzi.
Choć to żółwiom się nie godzi,
on gna, pędzi, śmiga, lata,
zamiast w żółwim tempie człapać.
Nigdzie długo nie usiedzi.
Dzisiaj dżunglę sobie zwiedzi,
jutro pomknie w Himalaje
i w dalekie obce kraje
na trzech różnych kontynentach...
A więc zwą go Wiercipięta.