każdy ma swoje pięć minut

Lato wstrzymało oddech.

Na szosach kurz, wszystko

w puszystych sweterkach.

Niestrawione przez miasto dziewczyny

wyplute na autostrady. Słońce

im serdecznie przysparza lekkości.

Nagle są gwiazdami na szosie —

ksenony po nich błyskają jak flesze

obsadzając w rolach o jakich nie śniły.