nikt nic
Prawie nic: kilka esemesów,
senna erotyka nad ranem,
jakiś wspólny śmiech
nie pamiętam czym wywołany.
I coś niemiłego — też razem:
zgubiony telefon, jakaś mała kradzież.
Czułość dawkowana jak barbiturany.
Zeby utrzymać to nic. Teraz
połóż się pośród tego, poczuj