Wychodzi.
Scena się opróżnia: pozostaje tylko Kasandra stojąca na rydwanie i Chór starców.
CHÓR
Czemu precz się już nie ruszy
Ten widziadeł straszny tłok,
Co lękliwej mojej duszy
Niepokoi wzrok?
Nieproszone słowa wieszcze
Czemu ciągle jeszcze
Nie przestają brzmieć?