Orłowie dwaj, ten biały, a ten czarnopióry,

Po stronie oszczepu36 siedli

Na wierchu, zajęczycy rozszarpanej jedli

Niedonoszony płód!37

O, biada! Niech jęczy lud,

Niech skargi rozebrzmią ponure —

Lecz dobro niech weźmie górę!

Dwoistą myśl Atrydów widząc, mądry wróż38

W zabójcach zajęczycy ujrzał widmo burz

I takieć wieszcze wnet im słowa rzekł: