Ojcowską, i, ni jagnię z swojej licznej trzody,

Poświęcił własną córkę, mego łona młody,

Uroczy kwiat, by trackie uspokoić burze?

Dlaczegoście go wówczas, srodzy prawa stróże,

Za zbrodni tych ohydę, nędznego mordercę,

Z tej ziemi nie wygnali, gdy tak moje serce

Skwapliwie dziś karzecie? Ale to — słyszycie? —

Powiadam wam: deptajcie175 do woli me życie.

Jak ja podepcę wasze, gdy chwila zagości,

Że bóg was nieco innej nauczy mądrości.