Czemuś mi patrzeć kazała,

Jak padła jego chwała

W srebrzystej wannie tej?

Któż mu wykopie grób?

Któż po nim płakać będzie?

Czy ty, zwaliwszy go do swoich stóp,

W dół go zepchnąwszy ciemny,

Zechcesz żałobne ogłaszać orędzie?

Lej łzy obłudne, lej!

Czelnie nad zmarłym tym biadaj,