Czas nieuchronnych spłat

Na ród Priama255 padł,

Zemsty rozpłonął gniew.

Krwawy nawiedził srom

Agamemnona dom —

Dwojaki zbój,

Dwojaki lew.

Ale powrócił zbieg

W zhańbiony zamek swój.

Sam bóg go tu przywiódł,