Tak, patrzcie! Zblakła plama, co zżarła purpurę,
Na wskroś jest zgodna z czasem, gdy dzieło ponure
Spełniono. Nic cim wówczas ja nie wiedział o tem,
Wygnany z mego domu. Ale dziś, z powrotem
Przyszedłszy, widzę jasno, gorzkie łzy dziś leję,
Mający to przed sobą. Rodu mego dzieje,
Cierpienia jego wszystkie stają mi przed oczy
I serce mi ten straszny jad zwycięstwa tłoczy.
CHÓR
Któż w życiu tym spokojny miewał dach?