Uciekać ci się godzi... O, słuchasz z lubością,

Nieprawda? Rozkosz wlewa twym ohydnym kościom,

Co bogom dech zapiera! Tak mówi twa postać.

W jaskinię lwów krwiożerczych raczej wam się dostać,

Niżeli, wstrętne cielska, przebywać w świątyni

I kalać moje progi. Precz! Tak pasterz czyni,

Swą trzodę wyganiając. Ale tyś jest trzodą

Bez stróża, żadni ciebie bogowie nie wiodą.

Wypędza Chór z wnętrza świątyni na scenę.

PRZODOWNICA CHÓRU