Uroczystych nie mam szat.

Domy niszczę,

Zmieniam w zgliszcze,

Gdy morderca pohańbi swój próg!

Hej! Huzia! Niech strzeże go bóg,

Niech krew mu gorąca

Rozpala szybkość nóg,

Jak burza szumiąca,

Jak chyży niech leci wiew —

Jać zmrożę jego krew!...