Niech głos jej, ludzkiej piersi nabrzmiały oddechem,

Zagłuszy wszelki hałas, odezwie się echem

Po mieście i nakaże niepodzielny spokój!

Tak zawsze niechaj będzie! W ciszę ty się okuj,

Narodzie, gdy sędziowie twoi się zgromadzą,

By godnie wyrokować swą sędziowską władzą!

Zjawia się Apollo i zajmuje miejsce obok Orestesa.

Wszechmożny Apollinie, panuj, gdzieć wypada —

Lecz tutaj po coś przyszedł? Potrzebnaż twa rada?

APOLLO