Już wszystko się kurczy i karli!

Po ziemi

Zabójczy perz się już plemi,

Wszelki już więdnie liść,

W wnętrznościach zamiera płód!

Ach, gdzież mi — gdzież mi iść?!

Jakiż mnie przyjmie lud?

Zaraza dziś na was i mór,

Zniszczenie wam język mój wieści!

Lać łez już nie mam mocy!