Trucizny nie posiejesz, aby nasze niwy

Spustoszył straszny zanik. Wstrzymaj gniew złośliwy,

Opętaj czarną falę, a we czci tej samej

U mego siądziesz boku. Razem powitamy

Ofiary, które lud mój hojnie nam roznieci

Za szczęście swe małżeńskie i za dobro dzieci.

Używać ich będziemy w nieskończone lata.

Jeżeli z moją radą twe serce się zbrata.

CHÓR

Ach, biada! Co za ból!