Prócz niego, nikt mi za to sławy nie umniejszy.
KRATOS
A teraz żelaznego klinu straszne ostrze
Niech, piersi mu przeszywszy, na głaz go rozpostrze.
HEFAJSTOS
O biada! Prometeju! Twa boleść mnie wzrusza!
KRATOS
Co? Jęczeć masz odwagę nad wrogiem Zeusza?
Bodajbyś tak nie płakał nad swą dolą własną!