Kłamliwość w mojej wieszczbie, więc jej dla pewności
Przytoczę, jakie dotąd przebiegała włości, —
Tym stwierdzę wróżb mych prawdę. Lecz, aby nie wielu
Używać słów, od razu zwrócę się do celu
Jej drogi. Skoroś przyszła do równin Molossy155
I świętych wzgórz Dodony156, tak cię dębów głosy,
Zeusa tesprockiego spełniając wyrocznię,
Przyjęły jasną mową — cud ci to widocznie
Przedziwny, niesłychany — jako pełną chwały
Oblubienicę boga: czyż ci się nie zdały