Niech mnie w Tartaru czarną strąci noc,

Na Konieczności twarde rzuci łoże, —

Przecież mnie jego rozwścieklona moc

Całkiem uśmiercić nie może!

HERMES

Oto szaleństwa niechybnego znak —

Wyniosła pycha przebluźnierczych słów!

Do obłąkania cóż ci jeszcze brak?

Jakbyś się sprawiał, wyswobodzon? Mów!

A wy, dziewice, którym jego błąd