Wszak do haniebnych nakłaniasz mnie zdrad,

W słowach się twoich nędzna kryje złość.

Lecz nie uwiedzie mnie twój lichy kłam!

Cierpieć z nim razem będę aż po wiek,

A zaś dla zdrajców tylko wzgardę mam.

Obyś się zbrodni tej na zawsze strzegł,

Bo z wszystkich chorób, które zsyła los

Na tego świata nieszczęsne rozdroże,

Cóż ponad zdrady niespodzianej cios

Ohydniejszego być może?