— Po drugie: nie powie jej pan, że pana ojciec służył u jej ojca.
— Przysięgam.
— A więc dobrze. Niech pan jednak pamięta o tych dwóch przysięgach.
— Och! — obruszył się Albert.
— Dobrze, dobrze. Wiem, że jest pan człowiekiem honoru.
Hrabia uderzył znowu w dzwonek; pojawił się Ali.
— Powiedz Hayde, że wypiję u niej kawę i daj jej do zrozumienia, że pytam, czy mogę jej przedstawić jednego z moich przyjaciół.
Ali skłonił się i wyszedł.
— Jeszcze jedno, drogi Albercie, proszę jej nie zadawać żadnych pytań. Jeżeli będzie pan chciał się czegoś dowiedzieć, proszę zapytać najpierw mnie, a ja powtórzę pytanie.
— Zgoda.