— Wracać jak najprędzej; sądzę, że wiadomości, jakie wieziesz, warte są pośpiechu.
— Mój powóz zepsuł się, gdy wjeżdżałam do Lilliers.
— A to przewybornie!...
— Dlaczegóż?...
— Potrzebuję twojego powozu.
— A jakże ja pojadę?...
— Konno, mój panie.
— Dobrze ci mówić; sto mil przeszło.
— Cóż to wielkiego?
— Ma się rozumieć, że pojadę. A potem?