— Otóż, zamiast ubolewać nademną, pomóż mi lepiej do zemsty nad swoją panią...
— Jakiej pan zemsty pragniesz?
— Pragnę ją zwyciężyć, pragnę zastąpić rywala mojego.
— O! nie myślę panu do tego wcale dopomagać, panie oficerze — odrzekła Katty pośpiesznie.
— A to dlaczego? — zapytał d‘Artagnan.
— Dla dwóch powodów.
— Dla jakich?
— Najprzód, moja pani nie kocha pana wcale...
— Skąd o tem wiesz?
— Pan ją obraziłeś śmiertelnie.