— Do siostrzenicy doktora?
— Cicho bądź, Porthosie! — odezwał się Athos — nieznośny jesteś.
—„Raczcie wsiąść do tej karety, bez oporu i najmniejszego hałasu.”
— Wziął cię za Buckinghama! — wykrzyknął d’Artagnan.
— Tak sądzę — odrzekł Aramis.
— A tę damę? — zapytał Prothos.
— Wziął ją za królową! — podchwycił d’Artagnan.
— Nie inaczej — odparł Aramis.
— To djabeł z tego gaskończyka! — zawołał Athos nic nie ujdzie jego uwadze.
— To fakt — wtrącił Porthos — że Aramis ma postawę i ułożenie pięknego księcia; lecz zdaje mi się, że ubiór muszkieterski...