— Skąd o tem wiesz?
— Pan ją obraziłeś śmiertelnie.
— Ja?... o czemże mógłbym ją obrazić?... ja?... co od chwili poznania leżę u nóg jej, niby niewolnik jaki; powiedz, proszę cię, powiedz wszystko, co wiesz...
— Jeżeli zdecyduję się wyznać... to jedynie mężczyźnie, który zajrzy do głębi duszy mojej!...
D‘Artagnan spojrzał na Katty po raz drugi badawczo.
Dziewczyna była świeża i piękna; niejedna księżna lub królowa oddałaby koronę za podobną urodę.
— Katty — odezwał się — będę czytał w twej duszy, kiedy tylko zechcesz i jak długo zechcesz... bądź pewna, drogie dziecko.
I pocałował ją na początek, a biedna dziewczyna spłonęła, jak wisienka.
— O! nie — zawołała — pan mnie nie kocha, moją panią pan uwielbia... powiedziałeś mi to przed chwilą.
— I to dlatego nie chcesz mi odkryć drugiego powodu?