Trzej przyjaciele byli także uradowani niesłychanie.
— Na uczciwość — rzekł d‘Artagnan do Athosa — pomysł twój był wzniosły i, jak przepowiedziałeś, okryliśmy się chwałą, a w dodatku mogliśmy tam porozmawiać o rzeczach wielkiego znaczenia.
— Możemy obecnie i tu się naradzać, a nikt nas podejrzewać nie będzie, albowiem, z pomocą Boga, możemy uchodzić teraz za kardynalistów.
D‘Artagnan poszedł złożyć uszanowanie panu Desessarts i oznajmił mu o swojem wyniesieniu.
Pan Desessarts lubił bardzo d‘Artagnana i ofiarował mu pomoc pieniężną, ponieważ zmiana kompanji pociągnęła za sobą wydatki na umundurowanie.
D‘Artagnan odmówił, lecz korzystając ze sposobności, zostawił mu djament, prosząc, aby go ocenił, gdyż, potrzebując pieniędzy, pragnie go sprzedać.
Nazajutrz, o ósmej zrana, lokaj pana Desessarts wszedł do d‘Artagnana i oddał mu woreczek złota, zawierający siedem tysięcy liwrów.
Była to wartość djamentu królowej.
Rozdział XXI. Interesy familijne
Tak Athos nazwał obecne zajęcie. Sprawa rodzinna nie podlegała kontroli kardynała, ani też obchodziła kogokolwiek; można było zajmować się nią otwarcie.