— Gdzież ona jest? — zapytał.
Grimaud wyciągnął rękę w kierunku rzeki Lys.
— Daleko stąd?
Grimaud podniósł palec wskazujący, napół zgięty.
— Sama?...
Grimaud znów kiwnął głową.
— Panowie!... — rzekł Athos — ona jest sama, stąd o pół mili, w stronie, gdzie rzeka płynie.
— Prowadź nas, Grimaud — odezwał się d‘Artagnan.
Grimaud poszedł przodem. Po pięciu minutach natrafili na strumień i wpław go przebyli.
— Czy tam?.. — zapytał Athos.