ARMAND

Gdybym ci powiedział, Małgorzato, że spędzałem noce całe pod twymi oknami, że chowam pół roku guzik od twojej rękawiczki...

MAŁGORZATA

Nie uwierzyłabym.

ARMAND

Ma pani słuszność! Jestem szalony! Niech się pani śmieje ze mnie, to najlepsze... Żegnaj.

MAŁGORZATA

Armandzie!

ARMAND

Woła mnie pani?