ARMAND

Cóż chcesz, Małgorzato?... Jestem zazdrosny o twoją najdrobniejszą myśl! To, coś mi proponowała przed chwilą...

MAŁGORZATA

Znów wracamy?

ARMAND

No tak, wracamy... Więc to, co mi proponowałaś, to dla mnie szczyt radości, ale tajemnica, która otacza ten plan...

MAŁGORZATA

Zastanówmy się trochę... Kochasz mnie i chciałbyś spędzić jakiś czas ze mną, daleko od tego okropnego Paryża?...

ARMAND

Och, tak!