Przeciwnie, to raczej on...
MAŁGORZATA
Mój drogi hrabio, kiedy człowiek z towarzystwa żeni się z dziewczyną taką jak Adela, to nie on robi głupstwo, ale ona robi zły interes. Ten wasz Polak jest zrujnowany, ma fatalną opinię i jeżeli się ożeni z Adelą, to dla tych dwunastu czy piętnastu tysięcy franków renty, któreście jej wspólnymi siłami uskładali.
ANNA
Wracając, cicho do Małgorzaty.
Nie, pani, nie ma nikogo.
MAŁGORZATA
A teraz, drogi hrabio, mówmy o rzeczach poważnych.
HRABIA
O rzeczach poważnych! wolałbym o wesołych.