Bardzo jesteś szczęśliwa!

MIMI

A ty czy nie skończysz tak jak my?...

MAŁGORZATA

Za kogóż mam wyjść?

MIMI

Za Armanda.

MAŁGORZATA

Za Armanda?... On ma prawo mnie kochać, ale nie żenić się ze mną. Wzięłam mu serce, ale nie wezmę mu nigdy nazwiska. Są rzeczy, których kobieta nie wymaże nigdy ze swego życia, widzisz, Mimi, i nie powinna dopuścić do tego, aby je mąż mógł jej wyrzucać. Gdybym chciała, aby Armand się ze mną ożenił, ożeniłby się jutro, ale zanadto go kocham, aby żądać od niego takiego poświęcenia... Panie Gustawie, czy mam słuszność?

GUSTAW