Ktoś dzwoni.
ANNA
Walenty otworzy.
VARVILLE
To pewnie Małgorzata.
ANNA
Jeszcze nie: ma wrócić dopiero koło wpół do jedenastej, a jest ledwo dziesiąta. Wchodzi Mimi. A! panna Mimi.
SCENA DRUGA
CIŻ — MIMI.
Ktoś dzwoni.
Walenty otworzy.
To pewnie Małgorzata.
Jeszcze nie: ma wrócić dopiero koło wpół do jedenastej, a jest ledwo dziesiąta. Wchodzi Mimi. A! panna Mimi.
CIŻ — MIMI.