MAŁGORZATA
Ba, drogi panie, to było w Bagnères... Byłam chora, nudziłam się... Tutaj, to co innego; mam się lepiej i nie nudzę się...
VARVILLE
Pojmuję, że kiedy się ma księcia de Mauriac...
MAŁGORZATA
Dudek z pana!
VARVILLE
I kiedy się kocha pana de Giray...
MAŁGORZATA
Wolno mi kochać, kogo mi się podoba... to nikogo nie obchodzi, a pana mniej niż kogokolwiek. Jeżeli pan mi nie ma nic innego do powiedzenia, powtarzam, może mnie pan pożegnać... Varville przechadza się. Nie pójdzie pan?