Przyszli panna Olimpia i pan Saint-Gaudens.

MAŁGORZATA

Chodźże, Olimpio! Myślałam, że już nie przyjdziesz!

OLIMPIA

To wina tego pana...

SAINT-GAUDENS

Zawsze moja wina! — Jak się masz, Varville!

VARVILLE

Jak się masz!

SAINT-GAUDENS