MAŁGORZATA
Serce! To jedyna rzecz, przez którą się idzie na dno w tej podróży, jaką ja odbywam. Po chwili. Więc to serio?
ARMAND
Bardzo serio.
MAŁGORZATA
Prudencja mówiła tedy prawdę, kiedy nazywała pana sentymentalnym. Zatem pan by mnie pielęgnował?
ARMAND
Tak!
MAŁGORZATA
Siedziałby pan ze mną cały dzień?