JUSTYSIA
Któż taki? Nie pan? Co słyszę!
ALFRED
Gdzież byłbym w stanie pisać te arkusze?
Ale gdy co dzień jeden list dać muszę,
Siedzi tam przy mnie jakiś Francuz stary,
Co gada dużo i pisze bez miary;
Jemu więc czasem dyktuję,
Czasem beze mnie przepisuje,
Czasem co doda, ja potem poprawię,