Że na moje nieszczęście muszę pana kochać;

Mogłam pójść za mąż, być panią bogatą,

Jednak dla pana nie zważałam na to.

płacząc

Ale kiedy tak... kiedy tak pan mniemasz,

Kiedy ufności w mojej cnocie nie masz,

Dostanę sobie męża, będę swój dom miała

I będę sobie innych, grzeczniejszych kochała.

WACŁAW

Ależ Justysiu, cóż to za myśl płocha?