Że ktoś pomoc znalazł we mnie,

Że cierpieniom ulgę robię.

Ach, mój mężu, mów, co chcesz, licz między przywary,

Litość i dobroczynność nigdy nie ma miary;

Ach, ludzkość bóstwem moim! Jej powab, jej siła...

Wacław przed ostatnim wierszem wzruszył ramionami i odszedł, tak że Elwira nie postrzegła jego niebytności.

SCENA IV

Elwira, Justysia.

JUSTYSIA

Tak prędko pani wróciła?