Którymi zwykle obdarza,

Gdy nas kto trzeci uważa16.

Rozkosz, szczęście rozpowiada,

Których dozna, kto się żeni,

Ściska, pieści, do nóg pada,

Żonę bóstwem swoim mieni17

Lecz ten, co patrzał, drzwi ledwie zatrzaśnie,

Zaraz miłość, grzeczność gaśnie,

I jakby chciał okupić przyjemność tej chwili,

Na tysiąc niegrzeczności natychmiast się sili.